Jak działa rower magnetyczny?

Stacjonarny rower magnetyczny jest urządzeniem bezdotykowym. Związane jest to z prądami wirowymi pojawiającymi się w odlanym z przewodzącego materiału kole zamachowym. W momencie kiedy koło zamachowe obraca się, a stałe magnesy znajdują się w jego sąsiedztwie, powstałe prądy indukują pole magnetyczne przeciwdziałające zmianom pola magnetycznego zewnętrznego. Efektem ubocznym tego procesu jest powstawanie ciepła w materiale koła zamachowego.

Co warto wiedzieć o rowerze magnetycznym?

W przypadku klasycznego roweru treningowego natężenie prądów wirowych uzależnione jest od prędkości koła zamachowego oraz odległości od magnesów i siły magnesów stałych. Za natężeniem idzie także siła oporu, którą odczuwa zresztą użytkownik urządzenia. Na ogół regulator oporu połączony jest linką z systemem mocowania stałych magnesów. Zmiana jego położenia zmienia  więc odległość magnesów od koła zamachowego, co pozwala na regulowanie oporu.

Rower magnetyczny i jego wytrzymałość

Rowery magnetyczne są bezdotykowe, a więc ciężko jest je uszkodzić. Tymczasem jest co częsty problem w przypadku rowerów mechanicznych, w szczególności tych posiadających pasek oporowy. Tak naprawdę jedynym sposobem zniszczenia takiego roweru jest pompowanie w niego przez długi czas mocy, która nie może zostać wypromieniowana w formie ciepła,  a więc dochodzi do jego przegrzania. Wówczas elementy wykonane z tworzywa sztucznego mogą się wypaczyć. Jednak inwestycja w rower magnetyczny w zakresie długoterminowym jest bardzo opłacalna.

Jak oszacować moc na rowerze magnetycznym?

Okazuje się, że istnieją domowe sposoby aby oszacować moc na rowerze tego typu. Wypływa to bowiem z zależności liniowej mocy i tętna w szerokim zakresie pracy tlenowej. Jeśli więc użytkownik urządzenia zna z dużym przybliżeniem swoją moc przy jakimkolwiek pulsie oraz swój puls spoczynkowy to może ze sporą dokładnością oszacować również moc na poszczególnych ustawieniach oporu w stacjonarnym rowerze magnetycznym. Aby tego dokonać należy przygotować pulsometr lub skorzystać z pulsometru znajdującego się na rowerze, choć ten drugi może być mniej dokładny. Wówczas trzeba wsiąść na rower i wykonać klasyczną rozgrzewkę na stałej kadencji, a więc przy stałej prędkości oraz niskim obciążeniu. Potem można przeskakiwać na coraz większe obciążenia spędzając na każdym około 5 minut przy stałej prędkości jazdy. Podczas kończenia każdego z tych pięciominutowych okresów jazdy trzeba zapisywać zaobserwowany w danym momencie puls. Wówczas na końcu utworzona zostanie krzywa pulsu w funkcji obciążeń. Cały proces nie jest zbyt skomplikowany, wymaga jednak nieco czasu.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *